„Moja Wyspa Nadziei „

maj 12th, 2016

aniol-i-smokKilka lat temu gdy byłam samotnym żeglarzem na morzu moich sterów życia
zatrzymałam się” na wtedy i do teraz”na pewnej przystani nowego świata
wyszłam z mojej bezpiecznej żeglugi ku niewidocznym wiatrom wiejącym z ukrycia
by oddać się uciechom życia w ramionach emocji i była to magiczna 11 listopada data.

mój statek opuściłam odpuszczając kotwicę w ignorancji nieświadomości
zdjęłam piracką chustę z oczu ukazując całą moja głębię w ich otchłani
poszłam szlakiem na wyspie, zadowalając się miłością bez zbędnej czujności
budowałam swój świat od nowa z wiarą, nadzieją, dążąc do krainy szczęśliwości

zaczęła się wędrówka po wyspie mojego nowego życia, nowej mnie z ciepłem słońca
po drodze pojawiły się także wiry, zakręty ostre, skrzyżowania dróg, huragany nocne
i choć wówczas się nie bałam-nigdy nie pomyślałam, ze pomyśle o wyspie końca…
bo ten się pojawił z szerokim strumieniem utraty tchu i to uczucie jakże mocne…

mój cud nowa „wyspa nadziei” pojawiła się w cieniu moich słabości i bezradności
tak jak i „wyspa końca” , w której kręgu trwam jakby wmurowana oczekiwaniem
czekam na ten duchowy odnowiony miracle-cud w obecnej codzienności
na tchnienie iskry słońca , która zwie się ponownym życia budowaniem!